Obrazki kontrastowe dla najmłodszych.

Obrazki, książeczki kontrastowe dla dzieci stają się coraz bardziej popularne. I słusznie, bo jedyne co noworodek widzi to kontrasty. Zestaw koloru białego i czarnego dla tak małego człowieka jest najlepsze, najciekawsze i wspomaga rozwój.


Dziecko po narodzinach poznaje świat wszystkim zmysłami, jednak uczy się ich używać. Badania mówią, że gdyby dziecku zawiązać oczy na pierwszy rok życia miałby problem z prawidłowym postrzeganiem świata w późniejszym życiu. Mózg usunąłby nieużywane połączenia nerwowe i dziecko mogłoby się stać niewidome. 

 

Umiejętność patrzenia, spostrzegania rozwijamy całe życie. Im mocniej dziecko jest stymulowane od narodzin tym bardziej się rozwinie i powstaną  w jego mózgu nowe silne połączenia nerwowe. Każda umiejętność jaką nabywamy w ciągu naszego życia wymaga wytworzenia nowego połączenia w mózgu. 


Coraz więcej dzieci ma problemy w rozwoju sensorycznym. Oczywiście to trudny i złożony temat. Jednak możemy dziecku ułatwić nabywanie tych umiejętności. Wzrok możemy kształtować przez dodanie odpowiednich bodźców wzrokowych. Warto więc, zamiast różowo pudrowych i błękitnych rzeczy zaopatrzyć nasze dziecko w kontrastowe przedmioty:

  • maty

  • dekoracje

  • obrazki

  • pierwsze zabawki

  • pierwsza przytulanka.



Osobiście chciałabym Wam polecić kontrastowe obrazki. Można je kupić w wielu księgarniach tych stacjonarnych jak i online. Takie obrazki można, też po prostu wydrukować. Jednak kupne mają jedną przewagę - lepszy papier. Trudniej o zniszczenie. Będzie Wam więc służyć dłużej i przez lata. Nie jest to duży wydatek. Koszt to około 15 zł.



Zastanawiacie się zapewne jak można bawić się takimi obrazkami z najmłodszymi noworodkami? Oto prezentuje kilka podstawowych zabaw:

  • "Wodzenie wzrokiem" – wybieramy jedną kartę i przesuwamy nią bardzo powoli na linii wzroku dziecka. Najlepiej kartę trzymać minimalnie poniżej linii wzroku. Ważne jest, aby nie za blisko twarzy dziecka- w okolicach jego nóżek jak leży będzie idealna.

  • "Wystawa" - obrazki można powiesić na ramie łóżka. Proponuje zacząć od 3, po kilku dniach można zmienić je na inne lub dodać kolejne.

  • "A kuku"- każde dziecko zna i lubi tą zabawę. Spróbuj zasłaniać swoja twarz kartą. Za każdym razem gdy odsłonisz twarz powiedz coś do maluszka. Karty oczywiście warto zmieniać.

  • "Jest a nie ma" - warto trzymając dziecko na swoich kolanach, tak aby jego głowa spoczywała na Twojej klatce piersiowej przesuwać obrazek z prawej strony do lewej tak, żeby w pewnym momencie znikał z pola widzenia dziecka. Zaobserwuj co zrobi.

  • "Karuzela"- karty warto powiesić też na karuzeli. Oczywiście z czasem wymieniać

  • "Daleko blisko"- wybierz obrazek i oddalaj od twarzy dziecka i przybliżaj. Tutaj jednak uważaj, żeby nie zbliżać za blisko twarzy i nie wymusić nienaturalnego ułożenia gałek ocznych.

  • starszemu już dziecku warto dawać karty, tak aby samo je mieszało, dotykało.





Kiedy już nasza pociecha wielokrotnie pozna obrazki czarno- białe. Warto wprowadzać kolejne kolory. Dalej to jednak muszą być kontrastowe obrazki. Idealnie sprawdza się połączenie czerwonego, czarnego i zielonego. Na razie zapomnij o pastelach, pudrowych kolorach i delikatnych błękitach. Na rynku jest wiele tzw. kontrastowych książeczek. Na pierwszą wybrałabym ze zwierzątkami. Wtedy jednocześnie możesz pokazać dziecku obrazek i  wydać dźwięk taki sam jak to zwierzątko "To jest pies. Hau, Hau". Mamy tutaj do czynienia z 2 bodźcami. Co jest bardzo ważne, ponieważ tak małe dzieci nie powinny dostawać i odbierać więcej niż 2 max 3 bodźce jednocześnie. 

 

Używaliście kiedyś takich kart? Podzielcie się wrażeniami.  



Komentarze